Польский Криминал
09.09.2026 Читать источник
В Польше продолжаются поиски 37-летней Эмили Копровской, пропавшей после ссоры с мужем
В Западно-Поморском воеводстве с понедельника ведутся масштабные поисковые работы по всей области, однако телефон пропавшей женщины остается выключенным. Муж Эмили утверждает, что она находится в Кощалине, и призывает ее дать знать о своем местонахождении, обещая не винить в случившемся.
Перевод ИИ
Текст статьи доступен на языке оригинала.
Нажмите кнопку «Перевести статью» выше, чтобы сгенерировать перевод с помощью ИИ.
Оригинальный контент
Zniknęła po koncercie. Mąż mówi wprost: "Daj znać, że żyjesz"
Najważniejsze informacje:
Emilia Koprowska zniknęła 30 sierpnia po kłótni z mężem.
Krystian Koprowski zgłosił zaginięcie 1 września, tłumacząc, że do godz. 22.30 tego dnia miał z żoną kontakt.
Mąż twierdzi, że telefon Emilii był aktywny w Koszalinie w poniedziałek, a przy jego działce zauważył wydeptane ślady przy płocie.
Policja w Koszalinie informuje o alarmie jednostki i o tym, że dotychczasowe przeszukania nie przyniosły efektu.
Poszukiwania Emilii Koprowskiej, 37-letniej mieszkanki Koszalina, trwają od ponad tygodnia. Służby przeczesywały okolice Darłowa (woj. zachodniopomorskie), gdzie kobieta była widziana po raz ostatni po wyjściu z koncertu "Zew Wydm". Jej mąż, Krystian Koprowski, przekonuje, że najważniejsze jest dla niego, by żona dała jakikolwiek sygnał, że nic jej się nie stało.
Z relacji męża wynika, że 30 sierpnia małżonkowie spędzali czas na koncercie muzyki techno, a później doszło między nimi do sprzeczki. - Około godziny 15.00 posprzeczaliśmy się o interesy, które razem prowadziliśmy - mówi "Faktowi" Krystian Koprowski.
Mężczyzna opowiadał też o problemach z samochodem, które miały wpłynąć na dalszy przebieg dnia. - Później miałem problem z odpaleniem busa. Padł akumulator. Gdy w końcu udało mi się ruszyć, żona już szła w stronę "Biedronki" przy ul. Jana Pawła II - relacjonował.
Ostatni kontakt 30 sierpnia i poszukiwania męża
Krystian Koprowski twierdzi, że próbował dogonić żonę i namówić ją do powrotu, ale bez skutku. - Była uparta, nie chciała wracać ze mną. Pojechałem więc do Koszalina do syna, ale cały czas byliśmy w kontakcie SMS-owym. O 20.00 pojechałem jeszcze raz po nią, ale nie napisała, gdzie jest. Szukałem jej tam, gdzie ją zostawiłem. Ostatni raz rozmawialiśmy przez telefon o 22.30 - opowiadał.
Zaginięcie zostało oficjalnie zgłoszone dopiero 1 września. Mąż tłumaczył, że wcześniej sam próbował ją odnaleźć, kontaktując się ze znajomymi oraz sprawdzając szpitale i policję w Darłowie. - Wszyscy mnie o to pytają (dlaczego zgłosił zaginięcie dopiero po dwóch dniach, przyp. red.) ale miałem z nią kontakt do 22.30. Wcześniej sam jej szukałem, obdzwoniłem znajomych, szpitale i policję w Darłowie. Nigdy wcześniej nie znikała na tak długo - wyjaśniał. - Ale ludzie się zmieniają - dodał.
Krystian Koprowski wskazywał, że według niego policja rozpoczęła poszukiwania 2 września. Jak relacjonował, funkcjonariusze przesłuchali go, zabezpieczyli telefon i sprawdzali teren w rejonie ostatniego miejsca, gdzie widziano zaginioną, ale nie znaleźli śladów.
Policja: alarm jednostki i dalsze czynności operacyjne
Głos w sprawie zabrała policja w Koszalinie. - Od chwili złożenia oficjalnego zawiadomienia staramy się ustalić aktualne miejsce, w którym przebywa zaginiona kobieta - informowała mł. asp. Paulina Wiśniewska-Basiak, rzeczniczka policji w Koszalinie.
Rzeczniczka przekazała, że w działaniach wykorzystano pełne zaangażowanie policjantów. - Zarządzeniem komendanta w tej sprawie został wszczęty alarm jednostki, gdzie wszyscy policjanci zostali zaangażowani do przeszukania miejsca, w którym była ostatni raz widziana. Niestety, te poszukiwania zakończyły się niepowodzeniem, jednak w dalszym ciągu prowadzimy czynności operacyjne i sprawdzamy wszelkie ślady.
Według dostępnych informacji telefon kobiety pozostaje obecnie wyłączony.
Ślady przy działce i teoria męża zaginionej
Mąż Emilii Koprowskiej mówił, że nie obawia się najgorszego scenariusza, bo uważa, że kobiety nie ma w miejscu, które przeszukiwano. - Ja się niczego nie boję, bo uważam, że jej tam nie ma. Według mnie jest od poniedziałku w Koszalinie. Jej telefon był tam wtedy aktywny - przekonywał.
W rozmowie wskazał też na to, co zauważył przy swojej działce. - Są wydeptane ślady wzdłuż płotu, jakby stała tam i patrzyła, czy jej szukam - ujawnił.
Krystian Koprowski próbował wyjaśnić, dlaczego żona mogłaby unikać kontaktu, choć podkreślał, że to jedynie jego przypuszczenia. - Może się czegoś wstydzi? Może się boi? Teraz jej twarz stała się znana. Wcześniej tuszowałem jej wybryki, brałem je na siebie - przyznał.
Apel Krystiana Koprowskiego
Mąż zaginionej podkreślał, że zależy mu przede wszystkim na informacji, że Emilia żyje i jest bezpieczna. - Nie musisz wracać z otwartymi ramionami. Po prostu daj znać, że żyjesz. Później będziemy myśleć, co dalej - apelował.
Nie ukrywał też emocji związanych z brakiem kontaktu. - Nie można tak po prostu zniknąć, zostawić wszystkich w niepewności. Czy coś ci się stało? Czy miałaś już wszystkiego dość? Znajomy pokazał mi, że byłaś aktywna na Messengerze o 1.40. To daje nadzieję - zwracał się do żony.
Krystian Koprowski deklarował, że jeśli Emilia wróci, nie zamierza jej obwiniać. - Gdyby się pojawiła w drzwiach, to przecież ona nic złego nie zrobiła i ja ją przyjmę. Na pewno tego nie zapomnę, ale nie będę jej obwiniał. Miała jakiś swój powód i najpierw trzeba tę sytuację uspokoić, a na rozmowę dlaczego i po co przyjdzie jeszcze czas - obiecywał.
Аналитика ИИ и парсинга
Технические детали обнаружения, сопоставления и связывания статьи
Поисковый запрос
«Польша Эмили Копровская пропала муж поиски»
Запрос, сгенерированный ИИ для поиска статьи в веб-источниках
Связанные результаты поиска
Результаты поиска отсутствуют в БД
Парсер не сохранил результаты веб-поиска для этой статьи.