Польский Наука и Образование
01.09.2026 Читать источник
Основатель Lyten Lars Herlitz убеждает инвесторов в Швеции, что новая технология сделает Европу конкурентоспособной против Китая

Основатель шведской компании Lyten Lars Herlitz заявил, что страна готова к масштабным инновационным инвестициям, чтобы создать технологии, способные конкурировать с китайскими решениями. Несмотря на скептицизм части рынка, компания, финансируемая исключительно за счет капитала инвесторов, намерена разрабатывать передовые литий-серные аккумуляторы и наноматериалы.
Перевод ИИ
Текст статьи доступен на языке оригинала.
Нажмите кнопку «Перевести статью» выше, чтобы сгенерировать перевод с помощью ИИ.
Оригинальный контент
Szwedzi nie muszą opłakiwać tego, że pozostałości po Northvolcie trafiły w amerykańskie ręce — tak przekonywał grupę słuchaczy Lars Herlitz podczas tegorocznego panelu dotyczącego konkurencyjności Europy na spotkaniu w Almedalen w Visby. Choć jest tylko jednym z czterech założyciel Lytenu i jedynym Szwedem w tym gronie, zapewnia, że to właśnie w Szwecji Lyten zamierza realizować duże innowacyjne inwestycje.
— Jedynym sposobem, aby zwiększyć konkurencyjność Europy, jest postawienie na nową technologię, która będzie konkurować z rozwiązaniami pochodzącymi z Chin — mówi Lars Herlitz, dodając, że ta nowa technologia stanowi fundament wszystkiego, czym zajmuje się Lyten.
Lyten wychodzi z cienia. W Szwecji nie brakuje sceptycyzmu
Po spotkaniu wiele osób, a wśród nich inwestorzy, urzędnicy i potencjalni klienci, chce zamienić z nim kilka słów. Większość usłyszała o amerykańskiej firmie dopiero w związku z przejęciem Northvolta. Jest też zaskoczona, że jej przewodniczącym rady dyrektorów jest Szwed.
— Odbyłem niewiarygodnie dużo spotkań. Musiałem przełożyć powrót do domu, żeby ze wszystkimi się spotkać — mówi Lars Herlitz o dniach spędzonych na Gotlandii, dodając, że zdobył ponad 100 kontaktów.
Lyten nie chciał powtórzyć błędów konkurentów
Jednocześnie spotyka się w Szwecji z pewnym sceptycyzmem. W wiadomościach i komentarzach zwracano uwagę, że firma dysponuje niesprawdzoną technologią akumulatorową, która dotychczas nie odniosła większego komercyjnego sukcesu.
Wiele osób zastanawia się również, jak Lyten — stosunkowo niewielki amerykański gracz — zdoła zgromadzić zasoby niezbędne do ponownego uruchomienia olbrzymiej fabryki w Skelleftea.
Lars Herlitz reaguje spokojnie na te wątpliwości, mówiąc, że Lyten jest firmą działającą z dala od blasku fleszy.
— Wiele firm z branży akumulatorowej bardzo wcześnie inwestowało w PR i publicznie składało mnóstwo deklaracji. Kiedy nie udało im się ich spełnić, wszyscy pomyśleli, że to zwykła ściema. Uważamy, że lepiej nie być szczególnie znanym, dopóki wszystko nie zacznie działać i nie zdobędziemy klientów. Ja i trzej pozostali założyciele zainwestowaliśmy na początku po kilka milionów dolarów z własnych pieniędzy. Wykorzystaliśmy naszą sieć kontaktów w Dolinie Krzemowej i na Wall Street. Mamy również bardzo rozbudowaną sieć kontaktów. Pierwszym inwestorom mogliśmy powiedzieć: naprawdę w to wierzymy, ale nie mamy jeszcze biznesplanu. Ponieważ wiedzieli, kim jesteśmy i czego dokonaliśmy wcześniej, zaufali nam. I całkiem dobrze, że nie jesteśmy już tacy młodzi — dodaje z uśmiechem.
Tym, w co Lars Herlitz wierzy, jest oparty na rozwiązaniach zaczerpniętych z przemysłu półprzewodnikowego proces wytwarzania supermateriału — grafenu w trójwymiarowej postaci. To osiągnięcie, którego nie udało się dokonać nikomu.
Od 12. roku życia marzył o Kalifornii
W 1983 r. rodzina Larsa Herlitza przeprowadziła się do amerykańskiego stanu Connecticut, kiedy jego ojciec Hans Herlitz otrzymał stanowisko w produkującej łożyska firmie SKF. Dwoje młodszego rodzeństwa wyjechało z rodzicami, Lars pozostał w Szwecji, aby studiować fizykę techniczną i elektrotechnikę na Uniwersytecie w Linköpingu.
— Marzyłem o Kalifornii, od kiedy skończyłem 12 lat — wspomina Lars Herlitz.
Wiek: 62 lata.
Stanowisko: Przewodniczący rady dyrektorów i współzałożyciel Lytenu.
Miejsce zamieszkania: Atherton w Kalifornii.
Rodzina: Żona Annie, dwoje dorosłych dzieci i dwoje dzieci mieszkających w domu.
Wykształcenie: Dorastał w Szwecji i Holandii. Ukończył fizykę techniczną i elektrotechnikę na Uniwersytecie w Linköpingu.
Kariera: W 1987 r. przeprowadził się do Kalifornii. Pracował w firmach Comdisco Systems i Escalade, a w 1998 r. dołączył do Numerical Technologies. Później pracował w DSP Research. Był współzałożycielem działającej w branży technologii wideo firmy Altia Systems, którą w 2011 r. kupiła duńska firma Jabra. Później zajmował się inwestycjami i zasiadał w radach dyrektorów różnych firm. W 2015 r. współzałożył Liten.
Już jako dwunastolatek Lars Herlitz zaczął wytrawiać płytki drukowane w domowej kuchni. Ze względu na pracę ojca w SKF rodzina często się przeprowadzała: najpierw do szwedzkiego Hallefors, następnie na kilka lat do Holandii, a później znów do szwedzkiego Hofors.
— Tak jak wszyscy w Hofors pracowałem latem w hucie — mówi Lars Herlitz
Już w połowie lat 70. rodzina miała w domu komputer, przy którym spędzał znaczną część czasu. Rodzice go wspierali, ale jak to zwykle rodzice, kiedy dwunastolatek zaczyna mówić o przeprowadzce na zachodnie wybrzeże USA: „Tak, tak, oczywiście, na pewno to zrobisz”.
I rzeczywiście to zrobił. Po ukończeniu studiów w 1987 r. kupił bilet w jedną stronę — do Kalifornii. Trafił tam w sam środek wydarzeń określanych jako pierwszy poważny kryzys Doliny Krzemowej. Wielu przedsiębiorców postawiło wówczas wszystko na rozwój komputerów osobistych, co doprowadziło do nadmiernego wzrostu liczby firm i fali bankructw.
— Przyjechałem z dwiema walizkami i namiotem. Mój znajomy w USA znał kogoś, kto mieszkał w San José. Nie miał wolnego pokoju, ale pozwolił mi rozbić namiot na swojej działce — opowiada Lars Herlitz.
Lyten ma około 800 prywatnych inwestorów
— Początkowo żywiłem się wyłącznie makaronem instant sprzedawanym po sześć opakowań za 0,99 USD. Kiedy pieniądze zaczynały mi się kończyć, dostałem zaproszenie na cztery rozmowy kwalifikacyjne. Ostatecznie każda z tych firm zaproponowała mi pracę — mówi Lars Herlitz.
Wybrał najbardziej ryzykowną ofertę — w dopiero rozpoczynającej działalność firmie Comdisco Systems. Miał tam kierować zespołem wraz z dwoma świeżo upieczonymi absolwentami Stanfordu.
— Zbudowaliśmy system do przetwarzania sygnałów i byliśmy przekonani, że w przyszłości będzie wykorzystywany we wszystkim: od telefonów komórkowych po wszelkiego rodzaju systemy łączności. Nasze rozwiązanie rzeczywiście stało się czołowym systemem na świecie — wspomina Lars Herlitz.
Później pełnił różne funkcje w spółkach technologicznych w Dolinie Krzemowej.
Rok założenia: 2015.
Założyciele: Lars Herlitz, przewodniczący rady dyrektorów, Dan Cook, prezes, Scott Mobley i William Wraith III.
Siedziba: San Jose w Kalifornii.
Kluczowa technologia: Lyten 3D Graphene — opatentowany, trójwymiarowy nanomateriał wytwarzany przez rozkład metanu za pomocą plazmy mikrofalowej. W wyniku tego procesu powstają czysty nanowęgiel oraz zielony wodór.
Zakłady: Instalacja testowa do produkcji akumulatorów w San Jose. Zakład w San Leandro w Kalifornii zdolny do produkcji akumulatorów litowo-siarkowych o łącznej mocy do 250 MW. Dawne zakłady Northvolta w Vasteras, gdzie prowadzone są badania i produkcja testowa, zakłady w Skelleftea, gdzie powstają akumulatory litowo-jonowe typu NMC, oraz w Gdańsku, gdzie produkowane są systemy akumulatorowe.
Właściciele: Około 800 prywatnych inwestorów oraz inwestorzy instytucjonalni, m.in. Europejski Fundusz Inwestycyjny i Luxembourg Future Fund, a także prywatne przedsiębiorstwa takie jak koncern motoryzacyjny Stellantis, firma technologiczna Honeywell i przedsiębiorstwo logistyczne FedEx. Według Lytenu żaden pojedynczy podmiot nie ma więcej niż 5 proc. udziałów. Wszyscy znaczący właściciele mają pochodzić z Europy lub USA. W radzie dyrektorów zasiadają wyłącznie osoby z Europy i USA.
Od przemysłu półprzewodnikowego do grafenu 3D
W 2001 r. Lars Herlitz uczestniczył we wprowadzeniu na giełdę firmy Numerical Technologies, dostawcy dla branży półprzewodnikowej. Nieźle na tym zarobił. Po sprzedaży jeszcze dwóch spółek był gotów zrezygnować z działalności operacyjnej i rozpocząć wygodniejsze życie inwestora.
— Założyłem firmę i zainwestowałem w 12 różnych startupów. Myślałem, że właśnie tak będzie wyglądała moja przyszłość. Skończyło się jednak tak jak to często bywa w Dolinie Krzemowej — spotykasz kogoś znajomego, zaczynacie rozmawiać i nagle wpadacie na jakiś pomysł — mówi Lars Herlitz.
Tak właśnie się stało i tam narodziła się koncepcja nowego supermateriału. Dzięki pracy w przemyśle półprzewodnikowym Lars Herlitz miał doświadczenie w rozkładaniu związków chemicznych za pomocą mikrofal. Dotyczyło to przede wszystkim silanu — gazu zbudowanego z jednego atomu krzemu i czterech atomów wodoru.
— Zaczęliśmy się zastanawiać, czy tego reaktora mikrofalowego nie dałoby się wykorzystać do innych zastosowań, np. do rozkładania metanu, który jest bardzo podobny do silanu — wyjaśnia Lars Herlitz.
Metan składa się z jednego atomu węgla i czterech atomów wodoru, ale dotychczas trudno było kontrolować formę, jaką przyjmował uwolniony atom węgla. W praktyce czyniło go to niemal bezużytecznym.
Tysiące odmian jednego supermateriału
To odkrycie sprawiło, że znajomi założycieli z Doliny Krzemowej i Wall Street zainteresowali się inwestycją, a polegało na tym, że dzięki technologii reaktorowej wykorzystywanej w produkcji układów scalonych udało się precyzyjnie kontrolować atomy węgla.
— Wytworzyliśmy czysty nanowęgiel tysiące razy taniej niż wcześniej. Od razu poczuliśmy, że to może zmienić świat — mówi Lars Herlitz.
Jedną z form węgla, na której skoncentrowali uwagę, był grafen. W najczystszej postaci jest on 200 razy wytrzymalszy od stali i przewodzi elektrony 100 razy szybciej niż krzem. Za odkrycie grafenu Konstantin Novoselov i Andre Geim otrzymali w 2010 r. Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. Problem polegał na tym, że grafen jest tzw. materiałem dwuwymiarowym. Z tego powodu możliwości jego zastosowania były ograniczone.
— Nam udało się wytworzyć grafen w trójwymiarowej postaci. I stworzyliśmy nie jedną, lecz ale tysiące różnych postaci grafenu mówi Lars Herlitz.
Był to dopiero pierwszy krok. Drugim stało się znalezienie dochodowego zastosowania dla nowego materiału.
Ponad 1000 patentów ma chronić technologię Lytenu
Założyciele rozważali sprzedaż rozwiązania lub udzielanie licencji na jego wykorzystanie, ale ostatecznie postanowili zachować je dla siebie i opatentować możliwie największą część technologii produkcji.
— Udało nam się uzyskać patent nie tylko na sam proces wytwarzania materiału, lecz także na materiał — mówi Lars Herlitz.
Obecnie Lyten ma ponad 1000 patentów związanych z grafenem 3D. Lars Herlitz i jego współpracownicy doszli również do wniosku, że niemal idealnym zastosowaniem nowego materiału w połączeniu z litem i siarką będzie magazynowanie energii.
Siarka od kilkudziesięciu lat wzbudza zainteresowanie branży akumulatorowej, ponieważ ma wyjątkowo wysoką zdolność magazynowania energii. W przeciwieństwie do wielu stosowanych obecnie akumulatorów zawierających różne metale siarka jest także surowcem dostępnym w niemal nieograniczonych ilościach. W praktyce jednak nie przewodzi prądu, a ponadto ulega rozpuszczeniu, co ogranicza liczbę cykli ładowania.
— Grafen 3D rozwiązuje te problemy. W akumulatorze potrzeba bardzo dużej ilości siarki w postaci niezwykle małych cząstek. Żeby to osiągnąć, potrzebny jest materiał przypominający gąbkę: w 80 proc. składający się z pustych przestrzeni, przy czym ich średnica musi wynosić dokładnie 20 nanometrów. Ani więcej, ani mniej. Cała konstrukcja musi przy tym być stabilna i przewodzić prąd — twierdzi Lars Herlitz.
Akumulatory Lytenu mają magazynować dwa razy więcej energii
Nowy materiał katodowy Lytenu, czyli materiał wykorzystywany w dodatniej elektrodzie akumulatora, łączący siarkę z grafenem 3D, pozwalając stworzyć akumulatory magazynujące o 100 proc. więcej energii niż chińskie akumulatory typu LFP oraz o 35 proc. więcej niż droższe akumulatory NMC, które zamierzał produkować Northvolt. Według Larsa Herlitza akumulatory litowo-siarkowe Lytenu są ponadto znacznie lżejsze, tańsze w produkcji i w przeciwieństwie do innych rodzajów akumulatorów nie grozi im przegrzanie.
Jakby tego było mało, metan wykorzystywany w produkcji jest gazem cieplarnianym, którego wiele podmiotów chce się pozbyć.
— Przyglądamy się możliwości jego wychwytywania — mówi Lars Herlitz.
Podkreśla, że powstający jako produkt uboczny procesu wodór również można sprzedawać albo wykorzystywać do zasilania własnej działalności.
Obecnie Lyten produkuje akumulatory litowo-siarkowe określane jako Li-S w instalacji testowej w San José oraz w mniejszym zakładzie produkcyjnym w oddalonym o 60 km San Leandro. Ten drugi Lyten kupił od Northvolta w 2024 r. Początkowo największym odbiorcą akumulatorów Lytenu był amerykański przemysł obronny.
Zamiast budować fabrykę, przejęli zakłady Northvolta
— Czasami zastanawiałem się nad powrotem do Szwecji, ale uwielbiam tworzyć nowe rzeczy, a Dolina Krzemowa zawsze mi to umożliwiała. Zacząłem więc marzyć o tym, żeby połączyć to, co robię tam, z jakąś działalnością w Szwecji.
Czy to był jeden z powodów przejęcia Northvolta?
— Nie, ale oczywiście pomogło to, że jestem Szwedem. Problemy Northvolta zaczęły się akurat wtedy, gdy planowaliśmy budowę większego zakładu. Firma miała ponadto taki sam cel jak my: chciała produkować przyjazne dla środowiska akumulatory i ograniczyć zależność od Chin. Przede wszystkim jednak dzięki temu nie musimy budować nowej fabryki — mówi Lars Herlitz.
Z pasją opowiada o materiale noszącym oficjalną nazwę Lyten 3D Graphene i jego potencjalnych zastosowaniach poza branżą akumulatorową.
— Dodanie grafenu 3D do betonu pozwala uzyskać znacznie zwiększyć większą wytrzymałość przy wykorzystaniu mniejszej ilości cementu. To ważne, ponieważ produkcja cementu wiąże się z bardzo dużymi emisjami — dodaje Lars Herlitz.
Mówi również o testach, które wykazały, że metalowe elementy dronów można zastępować częściami drukowanymi w technologii 3D, jeżeli do materiału domiesza się grafen Lytenu.
— Naszą podstawową działalnością pozostaje jednak magazynowanie energii. Obecnie intensywnie współpracujemy z centrami danych i przemysłem obronnym — podkreśla przedsiębiorca.
Stellantis inwestuje, ale to nie auta są dziś priorytetem Lutenu
Dlaczego nie z przemysłem motoryzacyjnym?
— Powodów jest kilka. Jednym z nich są niższe marże. Producenci samochodów już znajdują się pod presją. Zdaniem inwestorów nie jest to sektor, od którego należy zaczynać. Poza tym zatwierdzanie nowych akumulatorów zajmuje dużo czasu. Ogólnie rzecz biorąc, Lyten nie chce być nadmiernie uzależniony od jednej branży, co było jednym z problemów Northvolta. W dłuższej perspektywie zamierzamy jednak wejść również do przemysłu motoryzacyjnego — twierdzi Lars Herlitz.
Koncern Stellantis, do którego należą takie marki jak Peugeot, Fiat i Jeep, jest jednym z dużych inwestorów Lytenu. Spółka prowadzi rozmowy także z kilkoma innymi producentami samochodów.
— W przypadku autobusów i samochodów ciężarowych potrzeba 3000–5000 cykli ładowania. W samochodach osobowych wystarczy 1000–1500, ponieważ nie są one użytkowane bez przerwy. Sądzę, że w ciągu roku lub dwóch osiągniemy taki poziom — mówi przedsiębiorca.
Skoro firma ma wszystkie patenty, to ile własnych fabryk akumulatorów zamierza zbudować?
— Nie jesteśmy jeszcze gotowi, żeby odpowiedzieć na to pytanie. Posiadanie przez nas wszystkich fabryk potrzebnych do obsłużenia całego przemysłu motoryzacyjnego nie byłoby jednak optymalnym rozwiązaniem. Lyten chce ponownie uruchomić fabrykę Northvolta — podkreśla Lars Herlitz.
Według zapowiedzi fabryka w Skelleftea zacznie wysyłać klientom akumulatory testowe w bieżącym kwartale, a produkcja masowa może ruszyć w czwartym lub w pierwszym kwartale przyszłego roku. Chodzi jednak o starą technologię Northvolta, czyli akumulatory NMC przeznaczone dla centrów danych i przemysłu obronnego.
Czy Larsa Herlitza dziwi bankructwo Northvolta?
— Northvolt zrobił wiele rzeczy dobrze. Założenie firmy akumulatorowej i doprowadzenie jej do rentowności nie jest łatwe. Ich plan był jednak zbyt agresywny. Próbowali robić wiele rzeczy jednocześnie. Przy produkcji akumulatorów niezwykle ważne jest rozwiązanie problemu uzysku, czyli zwiększenie odsetka wyprodukowanych akumulatorów, które rzeczywiście nadają się do sprzedaży. To trudne. My nie składaliśmy żadnych obietnic, dopóki nie byliśmy w stanie sprzedawać ponad 90 proc. produkcji — podkreśla przedsiębiorca.
Kapitał inwestorów zamiast kredytów
Wyjaśnia także, że w przeciwieństwie do Northvolta Lyten nie finansował działalności kredytami. Wszystkie aktywa zostały sfinansowane kapitałem inwestorów.
— Kredyty są dobrym pomysłem, jeżeli wszystko przebiega zgodnie z planem. Jeśli jednak pojawią się opóźnienia, sytuacja staje się bardzo trudna — mówi Lars Herlitz.
Peter Carlsson, były prezes Northvolta, powiedział wiosną, że jego nowa firma akumulatorowa Sonder Labs chętnie podjęłaby współpracę z Lutenem w ośrodku badawczym w Vasteras.
— Tak, oczywiście! Zamierzam bardzo mocno zaangażować się w działalność w Vasteras. Chcemy, żeby był to ośrodek badawczy służący całej Szwecji i Europie. To jedna z najbardziej zaawansowanych placówek tego rodzaju na świecie — mówi Lars Herlitz.
Ambicje firmy sięgają daleko.
— Wierzymy, że nasza technologia zmieni świat. Uważamy, że elektryfikacja nie będzie możliwa bez akumulatorów litowo-siarkowych. Nie sądzimy też, żeby ktokolwiek inny był choćby bliski opracowania własnej metody równie dobrej jak nasza — twierdzi Lars Herlitz.
Artykuł opublikowany za Dagens Industri, szwedzkim dziennikiem biznesowym z Grupy Bonnier.
Аналитика ИИ и парсинга
Технические детали обнаружения, сопоставления и связывания статьи
Поисковый запрос
«Ларс Херлиц Lyten литий-серные аккумуляторы Китай»
Запрос, сгенерированный ИИ для поиска статьи в веб-источниках
Связанные результаты поиска
От лаборатории к реальности Литий‑серные аккумуляторы перестали быть просто перспективной идеей — они становятся осязаемой альтернативой, способной трансформировать энергетику.
Буферные аккумуляторы 12V 6V Тяговые аккумуляторы AGM GEL 12V 6V Стартерные для мототехники
Анализ пяти альтернатив литий-ионным аккумуляторам: натрий-ионные, твердотельные, литий-серные, магний-ионные и цинковые системы, их плюсы и ограничения.